• Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura nagrodzony
    Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura nagrodzony

    Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura został nagrodzony w międzynarodowym konkursie projektowym A’ Design Award and Competition. Pracę wyłoniono spośród kilku tysięcy nadesłanych zgłoszeń w kategorii A’ Graphics and Visual Communication Design Award 2016–2017

  • Kierunek zarządzanie kulturą i mediami - Studia z Przyszłością
    Kierunek zarządzanie kulturą i mediami - Studia z Przyszłością

    Z przyjemnością informujemy, że prowadzone w naszym Instytucie studia I stopnia z zakresu zarządzania kulturą i mediami zostały odznaczone certyfikatem jakości „Studia z Przyszłością”

  • Oficjalna Publikacja Polikultury 2016
    Oficjalna Publikacja Polikultury 2016

    Już niedługo w bibliotekach i w wersji elektronicznej

Ludzie, których historie warte są zapamiętania

  • „Dziadku, pomóż nam cię znaleźć!”

    Co jest moim dziedzictwem? Musiałam podjąć taką refleksję aby napisać tę pracę. Czy mam przedmiot, który jest ważny dla mnie, mojej rodziny? Nie. Czy mam rodzinną tradycję, która została mi przekazana, i którą ja przekażę dalej? Też nie. A może moja mała ojczyzna, moje miasto, w którym się wychowałam? Choć jest mi ono bardzo bliskie, a jego historia niezwykle ciekawa, to ta praca również nie będzie o nim. Dziedzictwem może być wszystko, również opowieści i historie rodzinne. Uświadomiłam sobie, że…

  • Rosjanka

    Dziedzictwo jest ukryte w opowieści. To narracja buduje wyjątkową tożsamość, uzupełnia ją o historyczne zależności, a także warunkuje sposób jej postrzegania. Kultura składa się ze słów nadbudowujących znaczenia. Nim pojawiło się pismo, ludzie byli zamknięci w zwyczajowej oralności, która częściowo przetrwała w poszczególnych społecznościach do dnia dzisiejszego.  Prababcia Wacława – fotografia z 1954 roku Najwięcej w mojej rodzinie opowiadała prababcia Wacława. Miała w sobie coś z artystki – godzinami słuchała muzyki z płyt winylowych, niemalże obsesyjnie kolekcjonowała różnorakie figurki i…

  • Prababcia

    Był początek gorącego lata, pamiętam słońce wysoko na niebie, wysuszoną glebę i dużo polnych kwiatków, które obrastały niezamieszkałe pagórki i doliny. Ja, 9 letnie dziecko ciekawe świata, mój starszy brat i babcia. Szliśmy wysoko pod górę, co chwile się zatrzymywaliśmy, żeby odpocząć, pośmiać się i zrobić zdjęcia. Zawsze je robiliśmy, były bardzo podobne do siebie, później zmieniała się tylko pora roku. W połowie góry stał niewielki dom. Na ogrodzie była ogromna wiśnia i skromna rabata. Obok domu znajdowała się duża stodoła,…

  • Ślady pamięci

    Kiedy zadajemy sobie pytanie, czym właściwie jest dziedzictwo kultury, zapewne większość z nas powie, że jest to jakiś dorobek ludzki z zakresu techniki, sztuki czy nauki. Wytwór, który można przekształcić, rozwinąć lub po prostu zachować i przekazać kolejnym pokoleniom. Na myśl przychodzą nam wtedy różne przedmioty, zabytki, coś, co możemy dotknąć, zobaczyć, opisać. Dorobkiem kultury, który możemy traktować jak nasze dziedzictwo jest także sfera niematerialna- tradycje, obyczaje, wierzenia. A co z emocjami, takimi jak śmiech, płacz, gniew, irytacja? Dziedzictwem kultury…

  • Dziedzictwo ukryte w najbliższych

    Region, w którym się urodziłam i wychowałam słynie z kultywowania różnych zwyczajów. Ludzie tam żyjący przywiązują również dużą wagę do historii i tradycji. Mowa mianowicie o miejscowości Żywiec w województwie Śląskim. To miasto od zawsze było dla mnie moją małą ojczyzną. Rodzice oraz dziadkowie także starali się wychowywać mnie i moje rodzeństwo w myśl tradycji panujących w tych okolicach. Dlatego to właśnie ludzie, którzy otaczali mnie od dziecka sprawili, że teraz czuję się tym kim jestem. I mimo, że od kilku…

  • Serce z żarzącego się węgla

    Nim opowiem o mojej kulturowej historii, która ukształtowała moją przeszłość, tworzy teraźniejszość i zapewne będzie kreować przyszłość chcę napisać kilka słów o tym z czym kojarzy mi się dziedzictwo kulturowe i jak wygląda moja prywatna definicja tego pojęcia. Dziedzictwo rozumiem jako przestrzeń, w której człowiek buduje swoje wartości, którymi kieruje się w swoim życiu. To przestrzeń, na którą wpływ mają ludzie, wśród których obraca się człowiek, miejsce w którym żyje (w sensie geograficznym) oraz tradycja, w której jest wychowany. Moja…

  • Głosy z tyłu głowy. Szatan, który zamieszkał w Radomiu

    Podobno ma dwa rogi. Ogon. Widły. Jakby nie był wystarczająco przerażający, jest też uosobieniem zła, panem piekieł. Odbiciem ludzkich grzechów, lęków, niepowodzeń, wszelkich złych decyzji. Ten konkretny osiedlił się w Radomiu, założył rodzinę i ze swoją inteligencją, poczciwością oraz pozytywnym nastawieniem, wiódł życie, jako mąż, ojciec, dziadek i pracownik kolei radomskiej. To mój Szatan. Jan. Mój pradziadek, który zapisał się jedynie w mojej wyobraźni, żyje w rodzinnych opowieściach, puszcza oko z czarno-białych fotografii. Elegancki, z legendarną już w męskiej linii,…

  • Dzieciństwo o zapachu terpentyny

    Kiedy myślę o moim dziedzictwie, mam tylko jedno skojarzenie – mój dziadek. Mimo, że zmarł, kiedy chodziłam do podstawówki, bardzo dobrze go pamiętam. Właściwie większość wspomnień z mojego dzieciństwa jest z nim związana. Zacznijmy od początku. Mój dziadek, Antoni Żerniak urodził się w Wilnie 15 maja 1910 roku. Mieszkał przy ulicy Subocz 112 naprzeciw Parku Puszkina. Wiem, że ten dom nadal stoi, gdyż mój wujek, który swego czasu interesował się historią naszej rodziny, odbył podróż do Wilna i go odnalazł.…

  • Tajemnica nazwiska

    Gdzie można spotkać dziedzictwo? Czy to jest coś takiego, co można zobaczyć spacerując po ulicy? Odwraca się głowę a tam bilbord z wielkim napisem Dziedzictwo. Albo patrząc na mały znak na kamienicy, najlepiej taki z gwiazdkami europejskimi, od razu się wie, że to właśnie jest moim dziedzictwem. Szczerze, zbytnio się tym nie przejmuję, nikt ni nie będzie mówił co jest, a co nie jest moim dziedzictwem. Każdy człowiek ma chyba coś takiego jak instynkt, albo czuje więź z czymś, uważa że to coś…

  • W poszukiwaniu brzmienia „dwóch płuc Europy" – chóralne spotkanie z…

    Dyrygent mojego chóru zwykł mawiać, że „dobry kompozytor to martwy kompozytor". Uważał tak dlatego, że praca nad utworami twórców współczesnych, którzy mają możliwość korekty partytury oraz bieżącego komentowania interpretacji jest w pewien sposób ograniczająca. Z drugiej jednak strony bezpośredni kontakt z kompozytorem, w dodatku mówiącym tymi samymi językami: językiem polskim i językiem muzyki staje się wielką szansą dla artysty. Śpiewak amator przy nauce utworu potrzebuje różnego rodzaju bodźców. Chodzi nie tylko o nuty, zagranie melodii na fortepianie, żeby ją powtórzyć. Rafał Bryndal,…

  • Z dziadka na wnuczkę

    Moje dziedzictwo - czy w ogóle coś takiego istnieję? Czy ja mam własne dziedzictwo? Długo zastanawiałam się co powinnam opisać, co jest lub mogłoby być moim dziedzictwem. Zastanawiałam się również czy takowe w ogóle posiadam. Owszem, naszym dziedzictwem może być niemalże wszystko, jednakże jeśli czegoś przez tyle lat nie nazwałam swoim dziedzictwem, to czy wypada mi teraz tak je nazwać? Dziedzictwo chyba z założenia, a przede wszystkim własnych chęci, powinno się pielęgnować i dbać o to by pozostało jak najdłużej, a…

  • Czy po to dostałem talent? - moje dziedzictwo/ moje przekleństwo

    Pisanie o sobie jest bardzo niewdzięczną formą pisarstwa. Ciężko tutaj z jednej strony nie wyjść na nieempatycznego buca, a z drugiej nie popaść w narcystyczny samozachwyt. Ostatecznie w końcu oceniać samego siebie pod dowolnym kątem dżentelmenowi licznych talentów i równie wielu przywar nie przystoi. Podobnie ma się rzecz z opowiadaniem o sobie. A w tym konkretnym wypadku zdaje się, że nie mam wyboru w myśl zasady „pan karze, sługa musi". Taka już ta studencka dola. Myślę, że po tym pretensjonalnym…

  • Moje dziedzictwo nazwiskiem malowane

    Długo się zastanawiałam o czym będzie ten esej, co tak naprawdę jest moim indywidualnym dziedzictwem, dziedzictwem, z którym faktycznie się utożsamiam, bez którego nie wyobrażam sobie istnieć, którego nagły brak wywołałby u mnie smutek i żal. Moim dziedzictwem jest moje nazwisko. Piwoni, nazwisko, które odziedziczyłam po tacie, który zmarł kiedy miałam półtora roku. Od dziecka lubiłam to nazwisko, chociaż rówieśnicy się krzywo patrzyli i dziwili, że tylko ja mam takie w rodzinie. Mama ułożyła sobie życie od nowa, wzięła ślub, zmieniła…

  • ●MIROSŁAW MAZUR ● MOJE DZIEDZICTWO● PRACA PISANA● ROK 2016●

    β ROZDZIAŁ 1: Czym jest dziedzictwo? Moje dziedzictwo wychodzi poza pojęcie czasu. To wszystko co składa się we mnie i przeze mnie, a także i po mnie. Wszystko jest tak samo ważne, pojęcie teraz jest objęte przez przeszłość i przyszłość, tak samo jak i przez każdy wymiar.   ROZDZIAŁ 2: Co się zawiera w dziedzictwie? Przykłady mogą sprawić, wrażenie wykluczenia pozostałych składowych. Tak samo jak myli słowo MOJE, gdyż może wydawać ograniczeniem, tylko do mojej postaci. Tu nie. Wszystkie zbiory…

  • Z ziemi włoskiej do Polski. Historia pochodzenia mojego rodu

    Dzieje rodziny zajmują szczególne miejsce w sercu każdego człowieka. Stanowią o jego dziedzictwie i kulturze, z którą się identyfikuje. Moją spuścizną jest fakt, iż znam pochodzenie moich przodków, skąd przybył mój pierwszy protoplasta. Daje mi to poczucie przynależności, satysfakcję, że mam świadomość, dokąd sięgają moje korzenie ze strony matki – Anny z domu Kandora. Zainteresowanie własną genealogią w XX wieku nie było zbyt popularne. Obecnie natomiast obserwuje się nawrót do poznania swych korzeni, swego rodowodu. Warto zatem wyjaśnić pojęcie genealogii.…

  • Madonna

    Zanim zacznę historię dotyczącą mojego dziedzictwa, na początku chciałabym wyjaśnić, że nie jest ono związane z religią, bo nie chodzi o tę Madonnę, do której modlą się miliony osób na świecie. Moja historia dotyczy tej drugiej Madonny – ikony muzyki. Wyjaśnienie tego wydaje mi się bardzo ważne, bowiem dalej w pamięci mam pewną anegdotę, dotyczącą mnie i mojej pasji. Jak to bywa w nowej szkole na początku roku szkolnego, uczniowie poznają się podczas lekcji integracyjnych. Na lekcji, w której brałam udział ja…

  • Kilka słów o tych prawdziwych rodzicach

    Moje oczy są koloru brązowego. Niby nic dziwnego dopóki ktoś nie przyjrzy się moim rodzicom – oboje mają niebieskie tęczówki, oboje są starsi od rodziców moich rówieśników. O tym, że jestem adoptowana dowiedziałam się chyba w wieku 5 lat. Nie pamiętam szczegółów. Zdziwienie? Niezrozumienie? Pytania skierowane do kuzynki: czy ona mając „normalnych" rodziców czuje się jakoś inaczej…, czy to, że moja mama nie jest moją „prawdziwą" mamą, oznacza, że jestem jakimś gorszym dzieckiem…i w ogóle co to wszystko oznacza? Tata mi kiedyś…

  • Spojrzeć prawdzie w oczy, czyli smutny wigilijny akcent

    Moje dziedzictwo to wszystko to, co osobiście przeżyłam i w jakiś sposób wpłynęło na mnie i na moje życiowe losy. Dziedzictwo to również to, co siedzi głęboko we mnie i spowodowało jakim człowiekiem się stałam i jak moje życie w dalszym ciągu się potoczy. Na dziedzictwo składa się wiele aspektów, do których zaliczyć można: zdarzenia, zwyczaje, miejsca oraz ludzi. Trudno jednoznacznie stwierdzić, który wymiar jest ważniejszy, a jedyny słuszny osąd należy pozostawić subiektywnej ocenie. Długo zastanawiając się nad tym, co mogłabym nazwać…

  • Zapach rogalików, babki piaskowej, świeżego drewna i pierogów ruskich

    Moje dziedzictwo, dziedzictwo, ale moje własne osobiste dziedzictwo… właśnie czym jest moje dziedzictwo? Takie hasła plątały mi się po głowie, gdy usiadłam przed laptopem. Każdy z nas ma przyswojoną definicję dziedzictwa – w pierwszym odruchu kojarzy się ono z czymś patetycznym, dostojnym i doniosłym. Myśląc o dziedzictwie często w głowie pojawiają nam się zabytki, tak ważne dla historii naszego kraju, często myślimy o tradycjach czy obyczajach, które również składają się na nasze dziedzictwo, ale właśnie „nasze", a jakie jest moje?…

  • Jedyne, co pójdzie ze mną w świat, to geny i…

    Podchodząc do tematu tej pracy, zastanawiałam się, czym może być moje dziedzictwo kulturowe. Internet oraz zajęcia na uczelni mówią, że powinno się ono wiązać z wartościami duchowymi, zjawiskami historycznymi lub obyczajowymi. Przekazywane z pokolenia na pokolenie, mające znaczenie dla mojej tożsamości. Kultywowanie poczucia piękna i  wspólnoty. A ja... Siedzę i myślę. Tata, to góral z Nowego Sącza. W sumie to z pipidówki jemu podlegającej. Nauczony pracy od dziecka, wszystko co osiągnął, zrobił własnymi rękami. Podziwiam Go za tę determinację, chociaż…

  • Własne znaczenie

    Powszechnie obowiązuje szeroki zakres definicji hasła „dziedzictwo". Utożsamienie owego pojęcia z własnym sobą daje pole wielorakiej interpretacji. Tę pracę należy potraktować indywidualnie, dlatego też pozwolę sobie skierować uwagę na aspekt definicji, który przemawia do mnie najbardziej, czyli dziedzictwo „jako dobro duchowe pozostawione przez przodków następnym pokoleniom". Samo słowo „dziedzictwo" przywołuje na myśl obraz bogactwa, majętności, pewnego urodzaju. Na przekór ogólnemu wyobrażeniu tego pojęcia, myślę, że im więcej przedmiotów wokół nas tym słabsze poczucie przywiązania. Wiąże się to z poświęceniem mniejszej…

  • Pani Profesor - kuzynka Bułhakowa

    O czym będę opowiadać wnukom? Moje słodkie, szczęśliwe dzieciństwo upłynęło w mieście nazywanym „Padwą północy" w mieszanej religijnie rodzinie - prawosławnej od strony mamy, katolickiej od strony taty. Migawki z dzieciństwa to zarówno odmawianie „paciorka" z babcią od strony taty, jak i  magiczne prawosławne nabożeństwa, z mnóstwem kadziła, wielogłosowe śpiewy i kwaśny smak ciepłego wina w „pryczastii". Moja siostra i ja wychowywałyśmy się, w „dwugłosie kulturowym", choć w rezultacie była to konstrukcja harmoniczna, co ukształtowało w nas otwartość i tolerancję. …

  • Nieboszczyk

    Moja rodzina nie jest specjalnie rodzinna. Nie jest specjalnie sentymentalna. Nie wspominamy dawnych lat, nawet ciężko byłoby odtworzyć drzewo genealogiczne dalej niż 3 pokolenia wstecz. Nie mamy korzeni szlacheckich ani tradycji powstańczych, chociaż grób w zabytkowej części Rakowic się trafił. Nie wiadomo skąd, ale wiadomo, że prawie 100 lat temu. Leży tam pradziadek, dziadek i babcia. Dołączą do nich moi rodzice. Reszta rodziny to dla mnie trochę obcy ludzie. Ojciec odciął się od przeszłości przyjmując w dniu ślubu nazwisko matki.…

  • Babcia Bronia z Korczyny

    Mam niecałe 6 lat, idę drogą dochodzącą do Ulicy Granicznej. Obok mnie idą siostra Magda i kuzynka Ania, w wózku wieziemy małą Olę. Co jakiś czas podajemy sobie z Anią małą różową piłeczkę. Jest lato.    Na końcu polnej drogi ukazuje się nam nagle ciemna, zgarbiona postać. Nasza dziecięca wyobraźnia wmawia nam, że to jakaś czarownica, a przynajmniej dziwna staruszka, która zaczyna iść w naszym kierunku. Przerażone zawracamy szybko i pchamy przed siebie  wózek. Po drodze gubimy piłkę.    Po…

  • AK + Virtuti Militari = moje dziedzictwo

    Pamiętam taki obrazek z dzieciństwa: cała rodzina zebrana na niedzielnym obiedzie u babci, dzień jak co dzień. W sumie jest czerwiec, więc dlaczego siedzimy stłamszeni w tym pokoju, kiedy lepsza aura panuje na zewnątrz, a zachodu słońca jeszcze nie zdarzyło mi się nigdy opuścić? Nagle jakieś odliczanie do „Kroniki" w lokalnej telewizji. Babcia nawet zafundowała dokładkę ciasta. Czekamy. Impreza jednym słowem mało atrakcyjna jak dla dwunastoletniej dziewczynki. Mimo że sytuacja dosyć niecodzienna, bo jeszcze żaden w historii program telewizyjny nie…

  • Dziedzictwo dnia codziennego

    Czy dziedzictwo ma to samo znaczenie dla każdego? Czy wszyscy są świadomi tego, że żyją w nim zanurzeni? Czy potrafią je szanować? Iść do przodu, patrzeć w przyszłość pamiętając o tym co było kiedyś?    Zaczęło się od starej szafy, ale o niej za chwile. Miałam siedemnaście lat i już od roku miałam lekcje historii sztuki. Zaczęłam poznawać wartość historyczną, artystyczną i estetyczną różnych obiektów. Odkryłam, iż piwnica starego domu moich dziadków pełna jest wspaniałych skarbów. Powoli i mozolnie wyszukiwałam…

  • Pancerni – spotkanie po latach

    Mieć bohaterów z dzieciństwa – normalna rzecz. Poznać ich osobiście i namówić do czegoś wyjątkowego, to więcej niż spełnienie marzeń. To powrót do przeszłości i konfrontacja z wyidealizowanym obrazem z dziecięcych wspomnień.  Doświadczenie niezwykłe zwłaszcza, że byli to bohaterowie całego pokolenia.    Ta historia zaczęła się dla mnie w latach 70'. To z ich pierwszej połowy pochodzi jedno z najwcześniejszych wspomnień mojego dzieciństwa. Niedzielny poranek na poddaszu starej kamienicy. Dzieci jeszcze w łóżku, przed nimi czarno – biały telewizor Neptun,…

  • Jeżeli nie znamy swojej historii, będziemy zmuszeni przeżyć ją jeszcze…

    Zawsze interesowała mnie II wojna światowa, być może dzięki mojej babci, która często opowiadała nam jak wyglądały te tragiczne czasy. Mimo, że była wtedy zaledwie nastolatką, obrazy w pamięci z tamtego okresu są tak wyraźne, że trudno o nich zapomnieć. Kiedyś zapytałam babci, dlaczego lubi tak o tym opowiadać, czy nie lepiej jest zamknąć ten rozdział w życiu i już do niego nie wracać, ale wtedy powiedziała mi bardzo mądre słowa: jeżeli nie znamy swojej historii, będziemy zmuszeni przeżyć ją…

  • Moje dziedzictwo – kim jestem?

    Swoje rozważania na temat dziedzictwa, należy zacząć od zdefiniowania tego pojęcia, zarówno z punktu widzenia nauki jak i mojego własnego. Oczywiście nie chciałbym zasypywać tej wypowiedzi książkowymi terminami, bo nie miejsce i czas na to. Chcę tylko zwrócić uwagę na samo rozróżnienie tego pojęcia. Na zajęciach powiedziano nam, że dziedzictwem jest wszystko, co za to dziedzictwo uznamy. Nie wypada mi się z tym nie zgodzić. Ja jednak posunąłbym się o krok dalej, wysnuwając śmiałą teorię, że moim dziedzictwem jest również…

  • Muzyka – moje dziedzictwo

    Czym może stać się kilka czarnych kropek na kartce papieru? Co się stanie, gdy umieścimy je na pięciu równoległych czarnych liniach? Oto pytanie, na które odpowiedzi szukam prawie całe życie. Poszukiwania stały się moim dziedzictwem. Moim dziedzictwem stały się nuty. Nuty to moja enigma. Moim dziedzictwem stał się ten tajemniczy przekaz, który kodują- muzyka. Moim dziedzictwem stali się ludzie, którzy mi je podarowali i ci, którzy przez nie przemówili.    Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ten nietypowy zapis, ten tajemny…

  • Moje dziedzictwo z przysmakiem akcentu

    Czymże jest nazwa? To, co zowiem różą, Pod inną nazwą równie by pachniało; Tak i Romeo bez nazwy Romea Przecież by całą swą wartość zatrzymał.   William Shakespeare, Romeo i Julia   Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że mam na imię Kaia. Jestem Norweżką. Mieszkam na małej wyspie w krainie wiecznych mrozów. Jako każdy mieszkaniec Północy umiem rozpoznać kilkadziesiąt odcieni bieli. Od dziecka poluję na renifery a noc polarna nie jest dla mnie wielką ciekawostką...    A jeśli udam, że…

  • Moi Dziadkowie – dziedzictwo bezcenne

    Zastanawiając się co mogłabym wybrać na moje dziedzictwo kulturowe cały czas przychodzili mi do głowy moi dziadkowie: ich przekaz, zachowanie, wartości mają dla mnie największe znaczenie, które chciałabym przekazać później moim dzieciom. Dziedzictwo kulturowe rozumiem jako całokształt materialnych i niematerialnych wytworów człowieka, niosących w sobie pewną duchową treść, która może mieć wpływ na kolejne pokolenia. Oprócz tych materialnych, dla mnie bezcenne są przede wszystkim te niematerialne: wzory zachowań, tradycje, opowieści, to co przekazują mi moi dziadkowie. Dlatego moją kategorią dziedzictwa…

  • Jestem jaki jestem

    Słysząc temat projektu od razu wiedziałem o czym chcę pisać. Nawet kilka prób skupienia się na innym temacie nie zmieniło nic w tej kwestii. Może dlatego, że to o czym przeczytacie, często zaprząta moje myśli. Przejdę do rzeczy. Dziedzictwo, jakie by ono nie było, jest spadkiem. Na spadek raczej nie mamy wpływu, skoro jest rodzajem daru. Wpłynąć możemy na jego znaczenie. Czym dla nas będzie. Jak z nim będziemy żyć. W najstarszym muzeum na polskich ziemiach widnieje napis: „przeszłość przyszłości".…

  • Ida w technikolorze

    Kiedy myślę o moim dziedzictwie, pierwsze co przychodzi mi do głowy to wartości, które od początku mojego istnienia, od chwili narodzin, otaczały mnie najbliżej – moja rodzina. W zasadzie powinnam napisać „rodziny", gdyż ta podstawowa komórka społeczna: mama, tata, rodzeństwo, czyli w klasyfikacji socjologicznej rodzina nuklearna, zawsze w jakiś sposób się rozgałęziała, często dając mi odmienne bodźce.   Historii swojej rodziny przyglądam się od dawna, gdybym miała podać jakiś konkretny moment, byłby to czas gimnazjum, kiedy to przeczytałam książkę „W…

  • Wolność w posagu

    Wiele rzeczy miało wpływ na to jakim jestem dziś człowiekiem. Wielu ludzi inspirowało mnie i zachęcało do działania. Wiele miejsc traktuję jako swoje miejsca na ziemi. Wiele wartości służy mi jako fundament do budowania dorosłego życia.    Na świat przyszłam w 1989 roku, w Bielsku-Białej. Jestem dzieckiem dwójki hippisów,  którzy w zetknięciu z moim pojawieniem się na świecie musieli trochę spoważnieć. Do ósmego roku żyłam z nimi w kawalerce, która miała jakieś 13 metrów kwadratowych. Nie wiem jak wpłynęło to…

  • „Człowiek bez swojej przeszłości jest martwy, jego teraźniejszość jest martwa”*

    Rok 1989 to symboliczna data w historii Polski. Wszak nie co dzień obala się komunizm i zasiada przy Okrągłym Stole. Data ta była także ważnym wydarzeniem dla pewnej polskiej rodziny, choć  z innego powodu. Przyczyną był mały berbeć, który świętował swe pierwsze urodziny. Dziecko posadzono przy okrągłym stole i podsunięto mu mnóstwo przedmiotów: kieliszek, różaniec, ołówek, pędzel, banknot, śrubokręt. Cała familia zebrała się aby z zapartym tchem śledzić ruch małej rączki. Dziecko przyglądało się przedmiotom, a rodzina szeptała: co wybierze…

  • Babcine historie

    Długo zastanawiałam się o czym powinnam napisać – czym jest lub będzie moje dziedzictwo. Zaczęłam więc zastanawiać się nad moją rodziną, ich przeszłością, swoim pochodzeniem. Gdzieś obok tych rozważań pojawiło się w mojej głowie pytanie komu miałabym to przekazać? Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym kim będę za 20 lat – nie jestem w stanie powiedzieć jak będzie wyglądało moje życie w przyszłości oraz komu przekażę rodzinne tradycje i historie. Patrząc z tej perspektywy musiałabym napisać mocno osobistą…

  • Ścinki

    Babcia lubiła opowiadać historie. Zasypywała nas tymi opowieściami przy różnych okazjach, nie oszczędzając nieznajomych i przygodnych gości. Miała gawędziarskie zacięcie. Było to przecież całkiem niedawno, a jednak ilekroć próbuję się przebić przez warstwy pamięci, gubię wątek. Docierają do mnie jedynie urywki opowiadań, strzępy anegdot, jakieś dalekie echa historii, które – raz puszczone w obieg – rezonują jeszcze w przestrzeni, choć próżno już szukać źródła. Czasami udaje się wyłuskać z tych skrawków jeden w miarę wyraźny obraz. Na przykład taki.  …

  • Pamięć przechowana w słowach

    Niewiele pozostało mi wspomnień związanych z babcią Kazią. W tym roku minie siedemnaście lat od jej śmierci. Tak naprawdę też chyba nigdy nie miałam szansy jej dobrze poznać, zbliżyć się. Przetrwało zaledwie kilka rozmytych w pamięci obrazów, raczej przypominających te zamrożone w fotografiach, niż przywołujących osobiste doświadczenie czyjejś obecności, które można by ocalać.  Jest jedno takie szczególne wspomnienie, które żyje we mnie już właściwie tylko dzięki zachowanemu zdjęciu... Sierpniowe popołudnie, za domem dziadków wiejskie pole w czasie żniw i snopki…

  • Konfrontacja z przeszłością

    Dzielnica, w której mieszkam przypomina ogromny, przepełniony turystami bazar. Jeden z tych, które możemy odwiedzić wyjeżdżając na „egzotyczne" wakacje do Maroka, Tunezji lub Turcji. W sumie, to mam wrażenie, że spora część obywateli tych krajów osiedliła się właśnie w moim sąsiedztwie. Na ulicach bez przerwy panuje hałas.    Codziennie rano zamiast przyzwoicie piejącego koguta budzą mnie „gospelowskie" śpiewy imigrantów z Dominikany, których kościół znajduje się tuż za moim oknem, a w piątkowe wieczory piętro niżej hinduski klub seniora w rytmach muzyki z…

  • „…ja się zawsze nie mogłam doczekać tego święta Bożego Narodzenia…"…

    Pamiętam jak w dzieciństwie razem z rodzeństwem wsłuchiwaliśmy się w opowieści obu naszych Babć o „dawnych czasach". Zamiast bajek na dobranoc woleliśmy opowieści o ich młodości czy też dzieciństwie naszych rodziców.   W ostatnich miesiącach moją szczególną uwagę przyciągnęły relacje jednej z nich (mamy mojego Taty) dotyczące II wojny światowej. I chociaż słyszałam je już wiele, wiele razy, to dopiero niedawno dotarło do mnie jaką mają wartość. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że opowiada je najdzielniejsza i najsilniejsza kobieta jaką znam.…

  • Albert

    Vom Vater hab ich die Statur, Des Lebens ernstes Führen, Vom Mütterchen die Frohnatur Und Lust zu fabulieren. /J. W. Goethe/   Czym jest moje dziedzictwo? Skojarzeń jest mnóstwo - przedmioty, miejsca, imiona, opowieści rodzinne, anegdoty, tradycje, obcojęzyczne miejsca narodzin gdzieś daleko w świecie. Od czego zacząć?     Miejsca, o których myślę, że stanowią moje dziedzictwo są mi tylko częściowo rzeczywiście znane. Niektóre to raczej dziedzictwo niematerialne, ponieważ istnieją głównie we wspomnieniach moich krewnych. W innych sama żyłam i…