• Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura nagrodzony
    Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura nagrodzony

    Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura został nagrodzony w międzynarodowym konkursie projektowym A’ Design Award and Competition. Pracę wyłoniono spośród kilku tysięcy nadesłanych zgłoszeń w kategorii A’ Graphics and Visual Communication Design Award 2016–2017

  • Kierunek zarządzanie kulturą i mediami - Studia z Przyszłością
    Kierunek zarządzanie kulturą i mediami - Studia z Przyszłością

    Z przyjemnością informujemy, że prowadzone w naszym Instytucie studia I stopnia z zakresu zarządzania kulturą i mediami zostały odznaczone certyfikatem jakości „Studia z Przyszłością”

  • Oficjalna Publikacja Polikultury 2016
    Oficjalna Publikacja Polikultury 2016

    Już niedługo w bibliotekach i w wersji elektronicznej

Przedmioty, w których zaklęte są historie

  • Tata przyjechał!

    Czym jest moje dziedzictwo? To pytanie pociąga za sobą trudną do zdefiniowania ciszę, w której w samotności zostajemy z licznymi refleksjami. Podejrzewam, że nie tylko mnie było trudno wyodrębnić coś, co w naszym życiu przedstawia dla nas szczególną wartość, z pośród naszej historii, zabytków i legend rodzimego miasta, wszelkiego powszechnie uznanego dziedzictwa kulturowego, przeróżnych przedmiotów, rodzinnych tradycji i historii. Można bardzo długo zastanawiać się nad tym, co z tego wszystkiego można wyróżnić i nazwać swoim własnym dziedzictwem. Własnym. Po długich…

  • Śpiewnik nieaktualny

    Dokładnie trzydzieści lat temu, w 1986 roku, mój tata dostał zeszyt. Zeszyt nie byle jaki. Oprawiony twardą, bordową okładką, w kratkę z tyloma stronami, że do dziś jest kilka niezapisanych. Stał się historią samą w sobie. Widział wiele i choć słowa w nim zapisane nie tworzą jednolitej narracji to sam przedmiot zawiera historię wielu. Jest symbolem niespełnionych marzeń, młodzieńczej beztroski i świadkiem historii, dla mnie zupełnie oddalonej i abstrakcyjnej.  Mój tata już jako dziecko marzył o byciu muzykiem. Chciał ukończyć…

  • Złoty łańcuszek prababci

    Ja i moje dziedzictwo, Cóż to takiego? W mojej rodzinie już od czterech pokoleń obecny jest przedmiot, który dopiero od jakiegoś czasu ma dla mnie wartość sentymentalną. Kiedy moja prababci miała lat szesnaście wyszła za mąż za mężczyznę dwa razy starszego od siebie. Ich małżeństwo było takie samo jak innych, bywały dobre i złe chwile. Z tego związku zrodziło się czworo dzieci. Z opowiadań babci wiem że pradziadek był wojskowym i zginą podczas I wojny światowej. Przed śmiercią jednak podarował…

  • Zegar Dziadka

    Jest taki zegar, którego tykania nigdy nie słyszałam. Drewniany, z białą tarczą i czarnymi cyframi na jej blacie. Odkąd pamiętam wisi na ścianie w przedpokoju mieszkania moich dziadków. Niby zwykły przedmiot, jednak skupia na sobie uwagę. Zegar, wtedy jeszcze nie stary, zjawił się w naszej rodzinie pod postacią prezentu ślubnego. Gdy w 1913 roku moi pradziadkowie, Zofia i Wojciech, pobierali się ów niepozorny przedmiot trafił w ich ręce. Dziś już nikt nie pamięta od kogo był to podarunek. W ciągu…

  • „Niewierny Tomasz z Kujaw"

    Na ścianie w moim rodzinnym domu wisi obraz – w tym samym miejscu od dwudziestu lat. Będąc dzieckiem nigdy nie zastanawiałam się, jak się tam znalazł, skąd wzięli go moi rodzice, co przedstawia. Znając wszystkie paciorki i kilka postaci z Nowego Testamentu, wiedziałam jedynie, że jest ilustracją jednej z biblijnych scen. Jako mała dziewczynka potrafiłam rozpoznać na nim wizerunek Pana Jezusa. Reszta była wówczas dla mnie nieważna, a przede wszystkim mało interesująca. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli Z biegiem…

  • Nowe sytuacje

    Przyznam się zupełnie szczerze, że zrealizowanie tego zadania przez długi czas wydawało mi się niewykonalne. Mimo, że moja rodzina posiada korzenie jeszcze w czasach świetności polskiej szlachty, znalezienie przedmiotu lub tradycji będącej mym osobistym dziedzictwem nie przynosiło żadnego efektu. W pewnym momencie postanowiłem zadzwonić do mojego taty. W końcu tata zawsze pomoże swojemu synowi. Wybrałem numer telefonu. — Cześć tato. Słuchaj, musisz mi pomóc w realizacji pewnego zadania na studia — zacząłem rozmowę. — A co to za zadanie? —…

  • – Kto Ty jesteś? – Polak mały. – Jaki znak…

    Zaczęłam go nosić w klasie maturalnej – tuż przed egzaminami dojrzałości nałożyłam go na szyję. Początkowo nieco niepewnie, z czasem: stał się równie naturalny jak każdy inny element biżuterii. Noszony dumnie, na piersi, niemal codziennie od 7 lat. Zawieszony na srebrnym łańcuszku, małego rozmiaru, ale o dostatecznie wielkim wydźwięku. Delikatny, ale solidny; precyzyjnie wykonany, dumnie noszący na głowie koronę. Symbol Polski. Orzeł. Od tych paru lat nie było ani jednego miesiąca, w tym ktoś nie zapytałby się mnie: „Ale dlaczego?".…

  • Alibi na szczęście…

    Z definicji moje dziedzictwo jest moim indywidualnym… wspomnieniem. Jako ogół wartości odziedziczonych po przodkach staje się spuścizną, którą otrzymujemy w swoje ręce. Od nas samych zależy to, co z tym spadkiem zrobimy – czy stanie się dla nas schedą godną pielęgnowania i poszanowania, czy też niepotrzebnym „śmieciem", którego wartość zignorujemy (a wręcz – nie zauważymy) i który porzucimy… Rozważając nad stosowną definicją dziedzictwa długo zastanawiałam się nad tym, co mnie ukształtowało. Przechodząc do kolejnych miejsc i ludzi próbowałam znaleźć „coś",…

  • Kredensowe historie

    Napisanie pracy pt. ,,Moje dziedzictwo" z pozoru wydaje się prostym zadaniem, jednak w moim przypadku nie przyszło mi to wcale z łatwością. Bo czym jest dziedzictwo? Podświadomie każdy z nas wie, co ten termin oznacza, jednak gdy przychodzi do jego precyzyjnego zdefiniowania pojawiają się trudności. Zazwyczaj uważamy, że są to wspomnienia, pamiątki rodzinne, przedmioty, z którymi w różny sposób jesteśmy związani, tradycje i obyczaje, kontynuowane z pokolenia na pokolenie. Wszystkie te przejawy kultury materialnej i niematerialnej świadczą o naszej tożsamości, kształtują ją.…

  • Historia w przedmiotach zaklęta

    Zacząwszy pisać niniejszą pracę, zastanawiałam się, w jakiej kategorii ją umieścić. Miejsce? Ludzie? A może przedmioty? Ostatecznie zdecydowałam się na wszystkie trzy. Ciężko było mi bowiem zdecydować, której najbardziej dotyczy moja historia. Pochodzę z Andrychowa, małego miasta, położonego ok. 60 km od Krakowa. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego. Kościół, bank, parę sklepów i restauracji. Mój dom rodzinny znajduje się jednak na obrzeżach miasta, przy granicy z wsią o nazwie Targanice Dolne i ma za sobą ponad 120 lat historii.…

  • Północno-wschodnia strona Dzikiego Zachodu i historia pewnych zeszytów

    Dziwna rzecz zdarzyła się zeszłego lata. Kolejny upalny dzień. Pomagałam mamie robić porządki. Tak w moje ręce trafiły jej stare, szkolne zeszyty. Miały nietypowe, surowe wręcz okładki, tak bardzo różniące się od tych współczesnych. W większości szare, brunatno-brązowe, czasami zdarzyły się i brudno-białe z motywem florystycznym. Inne przedstawiały rysunki różnych budowli architektonicznych np. kamieniczki na Starym Rynku w Poznaniu. Na kilku zeszytach widniała dumna postać Kazimierza Pułaskiego. „Jednego z najwybitniejszych uczestników patriotycznej konfederacji barskiej (1768), dowódcy legionu walczącego o niepodległość Stanów Zjednoczonych, bohatera narodu polskiego i amerykańskiego" – jak wieścił…

  • Historia zaklęta na kartkach papieru

    Czym jest właściwie dziedzictwo? Pierwsze skojarzenie, które niegdyś przychodziło mi do głowy – to jakiś stary obiekt architektury zapisany w księgach, nad którym pieczę trzyma konserwator zabytków. Z czasem odkryłam, że dziedzictwo jest czymś bardzo ważnym; zarówno dla całego kraju jak i dla mnie samej. Jedna z definicji słownikowych mówi, iż: dziedzictwo to dobra duchowe, kulturalne itp. zostawione jako spuścizna dla następnych pokoleń [1]. Dziedzictwo z jednej strony jest dumą, bogactwem całego narodu. Są to zwyczaje, miejsca, postawy, które odróżniają…

  • Jak korona żniwna wyzwoliła mnie z kompleksów

    Jestem ze wsi. Moja wieś nie liczy nawet 250 mieszkańców. Jest jeden mały sklepik, jest kilku dużych gospodarzy, kilku dziwaków, przeważają osoby starszego pokolenia, nieliczne są młode pary decydujące się na zakładanie tutaj swoich rodzin. Tak, moja wieś jest niezaprzeczalnie przykładem polskiej prowincji. Życie tutaj nie jest zbyt skomplikowane, ludzie nie mają zasobu nieograniczonych możliwości, niektórzy wyjeżdżając już nigdy nie patrzą wstecz. Ja również byłam osobą, która wyczekiwała z mozołem momentu, kiedy dane będzie mi się wyrwać, zachłysnąć się wielkomiejskim…

  • Rodzinne fotografie. Zastygłe obrazy – żywe dziedzictwo

    "To ja!" z dumą oświadcza mój mały kuzyn widząc się na zdjęciu. "Byłem wtedy bobaskiem", dodaje, a ja z uśmiechem patrzę na jego wciąż dziecięcą twarz. Oglądamy zdjęcia w jego albumie rodzinnym. To jego mama, to tata, a tutaj nawet ja, już zupełnie do siebie nie podobna. Największe salwy śmiechu wywołują zdjęcia jego rodziców: ze ślubu i te wcześniejsze. Tata jako bobas, chociaż nierozpoznany, budzi zdumienie i równie głośne okrzyki zadowolenia. Dzieci najlepiej odczuwają niezwykłość zdjęć, ale my, dorośli, też czujemy,…

  • W szkle zaklęte dziedzictwo

    Długo zastanawiałam się nad tematem tej pracy. Bo co to właściwie jest "moje dziedzictwo"? Powinno być to coś, co jest w mojej rodzinie od pokoleń, jakiś zwyczaj pielęgnowany od lat, coś z czym się utożsamiam, co wzbudza we mnie emocje i poczucie więzi. Szukałam czegoś, co mnie porusza. I miałam spory problem. Myślałam, żeby opisać jakiś świąteczny zwyczaj, jaki pielęgnuje się w moim domu. Ale właściwie, po głębszym zastanowieniu, zrezygnowałam z tego, gdyż nie wydało mi się to dość oryginalne.…

  • Talerze babci Stefy

    „Na plan filmu „W domu" wersalkę przywiozłem prosto z własnego domu. Uparłem się, żeby była identyczna. To, co dla osób postronnych było wystarczająco podobne, mnie nie wystarczało. Takim uporem i innymi fochami człowiek buntuje się przeciwko przemijaniu. Wydaje się, że jak innej kanapie powie się „nie", to ta właściwa będzie ocalona i dalej, do końca świata będzie na niej drzemał ojciec". Wypowiedź polskiego reżysera Andrzeja Barańskiego, który na planie swoich filmów nierzadko wykorzystywał przedmioty związane ze swoim życiem lub z…

  • Kuchenne historie

    Wychowałam się na wsi na skraju północno-wschodniej Polski, w odległości 10 km od styku trzech granic: polskiej, rosyjskiej i litewskiej. Hańczę większość osób kojarzy raczej z rzeką Czarna Hańcza (popularne spływy kajakowe) lub z Jeziorem Hańcza (najgłębsze w Polsce). Dla mnie to przede wszystkim miejscowość, w której spędziłam fantastyczny czas dzieciństwa. Zawsze powtarzam, że to taka mała wieś, bez szkoły, kościoła i sklepu, gdzie asfalt położono, kiedy szłam do gimnazjum. Przez wiele lat, pod względem rozwoju, pozostawaliśmy w tyle za…

  • Mój mały maluch

    Esej o moim dziedzictwie kulturowym – słysząc temat zadania od razu wiedziałem o czym będę pisał; było to dla mnie oczywiste. Zacząłem się jednak zastanawiać, jak dobrze podejść do tematu i przelać na papier wszystkie moje przemyślenia i dygresje, dotyczące TEGO przedmiotu. Mógłbym w dwóch zdaniach napisać, co nim jest i dlaczego tak uważam, ale zbyt duża doza uczuć, jaką GO darzę, nie pozwala mi na tak lekceważące podejście do tematu.   Na początku jednak zacząłem od szukania informacji dotyczących…

  • Biały obrus z adamaszku

    Moje dziedzictwo to z pozoru kawałek zwykłej białej tkaniny – nieco zniszczony już obrus, przeważającą część roku tkwiący w kuchennej szufladzie. Równocześnie jednak jest to kilkadziesiąt lat historii i bardzo długa droga przebyta z Wołynia do Niemiec, przez "Ziemie Zachodnie", aż do mojego miasto rodzinnego – Jeleniej Góry. Aby ukazać niezwykłą przeszłość tego przedmiotu, a tym samym zrozumieć jego wartość dla naszej rodziny, przybliżyć trzeba historie aż czterech pokoleń.   Lipowiec koło Biłgoraja   Historia ta ma swój początek w…

  • Tajemnice starego biurka

    Dziedzictwo – słowo które zna każdy, ale mało kto zastanawia się nad jego właściwym znaczeniem.    Bo czymże to właściwie jest dziedzictwo? Dla jednych spadek po poprzednich pokoleniach, często w formie materialnej – ruchomości, nieruchomości, pieniądze, akcje, obligacje i wszystkie inne niezliczone dobra w które można przekształcić odwieczne marzenie i dążenie gatunku ludzkiego do gromadzenia, a co za tym idzie nieustannej pogoni za bogactwem.   Inne rozumienie, biegunowo różne, to wartości całkowicie niematerialne, ale mocno nasączone patosem. Dziedzictwo to bogactwo…

  • Znaczki Świata

    W mojej rodzinie zawsze przywiązywało się wagę do licznych pamiątek. W szafach można u nas znaleźć stare, rodzinne fotografie, a na komodach i półkach stoją liczne pamiątki z najróżniejszych podróży po całym świecie. Do tego dochodzą najrozmaitsze kartki pocztowe oraz okazała kolekcja szabli. Wiele jeszcze mogłabym wymieniać cennych i wiele dla nas znaczących bibelotów. Jednak spośród nich wszystkich jest coś, co ma dla mnie szczególne znaczenie. Coś, co ma dla mnie bezprecedensową doniosłość i co mogę nazwać właśnie „moim dziedzictwem".…

  • Joy Division – "Unknown Pleasures"

    Temat eseju zaliczeniowego ,,Moje dziedzictwo" większość osób w naszej grupie odebrała z zaciekawianiem i optymizmem. Ja również, a przynajmniej na początku. Jednak dość szybko pojawiły się pewne wątpliwości a nawet dylematy. Co wybrać?  Na co dzień  raczej nie zastanawiamy się nad tym co w naszym życiu jest dziedzictwem. Z terminem tym najczęściej kojarzą się nam rzeczy historyczne, religijne, naukowe czy artystyczne o wielkich wartościach ważnych dla większych społeczności, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Musiałem się dobrze zastanowić o czym chciałbym…

  • Moje pianino moim dziedzictwem

    Czym jest dziedzictwo? To trudne pytanie, które musiałam sobie postawić zanim zdecydowałam o czym będzie ten esej. Definicji tego jakże trudnego pojęcia jest wiele i każda zwraca nam uwagę na inny aspekt zagadnienia. Dlatego też postanowiłam kierować się intuicją i dla potrzeb tej pracy przyjąć, że dziedzictwem możemy nazwać wszystkie wartości materialne jak i niematerialne, którym w zależności od kontekstu przypisuje się określone znaczenie. Z drugiej strony, analizując sam wyraz, można skłaniać się do tego, by dziedzictwo definiować jako coś,…

  • Aromatyczne wspomnienia, czyli maminy przepiśnik z podróży

    Rozpoczynając pracę nad esejem, a tym samym chcąc odpowiedzieć na pytanie czym jest dla mnie dziedzictwo i co mogłabym nazwać tym mianem, trudno było mi znaleźć jednoznaczną, od razu pojawiającą sie w głowie odpowiedź. Początkowe skojarzenia były iście pompatycznie i przestarzałe. Pojawiły się obawy, że konieczne będzie przeszukanie zakamarków babcinej biblioteczki w poszukiwaniu rodzinnych kronik i pamiątek bogatych w historię przepełnioną wartościami i wieloletnią tradycją. Po głębszych zastanowieniu stwierdziłam jednak, że podejdę do problematyki dziedzictwa w sposób nieco oderwany od…

  • Wielka… symbolika Rzeszowa

    Urodziłam się w Rzeszowie i mieszkałam tam do dziewiętnastego roku życia. Pomnik Czynu Rewolucyjnego (inaczej Walk Rewolucyjnych) towarzyszył mi, jak i każdemu mieszkańcowi tego miasta, na co dzień. Znajduje się on w ruchliwym centrum, między Alejami Cieplińskiego i Piłsudskiego. Tuż obok zlokalizowany jest Urząd Wojewódzki oraz Bazylika Ojców Bernardynów. W pobliżu stał niegdyś słynny Hotel Rzeszów. Został on wyburzony kilka lat temu, obecnie z nazwy korzysta wybudowany na jego zgliszczach nowy hotel wraz ze spektakularną Galerią Rzeszów. Uwagę zwraca również…

  • Mewa - esej o moim dziedzictwie

    Gdy dla potrzeb napisania poniższego eseju zaczęłam się zastanawiać na temat tego, co dla mnie oznacza dziedzictwo, na mojej twarzy odruchowo odmalował się grymas. Przez głowę, z prędkością jaką ostatnio Orkan Ksawery przewietrzył polskie obejścia i zagrody, przebiegły mi proste, szkolne skojarzenia. Rodzina, tradycja, wartości, spadek, scheda, dobro materialne i niematerialne – synonimiczna chmura układająca się w dość dystansujący i bezosobowy zestaw pojęć. Słowo dziedzictwo początkowo trąci kurzem, pobrzmiewa odlegle i chropowato.   Jaki jest mój wewnętrzny stosunek do dziedzictwa? Prawdopodobnie…

  • Szkic na przyszłość

    Każdy własną miarą mierzy swoje osiągnięcia, umiejętności, wiedzę, czy wspomnienia. Dla każdego wszystko to ma inną wartość. Tak samo jest z dziedzictwem, tym materialnym jak i duchowym. Nie da się, bowiem zmierzyć sentymentu równą miarą.   Czym jest moje dziedzictwo? Dla mnie to świadome „ja" schowane w szufladzie babci, oprawione i powieszone na ścianach przyjaciół oraz to zagubione we wczesnej młodości, ale nie zapomniane, lecz pielęgnowane we wspomnieniach.   ***   Od dziecka wykazywałam talent plastyczny, a moje zdolności i…

  • Cudowny medalik z Zawady

    Zanim zacznę opisywać moje własne dziedzictwo kulturowe, jego znaczenie oraz osobiste podejście do niego, chciałabym ustosunkować się do pojęcia rodziny, które jest dla mnie niezwykle ważne i silnie związane z przedmiotem mojego dalszego eseju. Te dwa wątki często przeplatają się w rozważaniach na temat kwestii dziedzictwa, poniekąd pewnie dlatego, że od najmłodszych lat to właśnie rodzina jest głęboko osadzona w naszej świadomości i życiu codziennym. Definicja encyklopedyczna Słownika Polskiego podaje, iż rodzina jest to grupa przedmiotów lub zjawisk tego samego…

  • Bursztynowe dziedzictwo

    Historia ta rozpoczyna się jeszcze w wieku XIX i poprowadzi nas przez trzy wieki. Splata losy jednostek, społeczności rodzinnej i sąsiedzkiej, losy narodu. Opowiada o życiu i o śmierci, radościach i smutkach. Broszka, a wraz z nią ta historia przekazywana jest do dziś z pokolenia na pokolenie. Ciekawe ile w niej prawdy, a ile legendo-twórczych dopowiedzeń narosłych przez ponad 100 lat?   Bo dobro popłaca i podobno wraca   Rozważania należałoby rozpocząć mądrym, ludowym porzekadłem, że „dobroć popłaca". Tak było…

  • Moje dziedzictwo, czyli o losach pewnej kołyski

    Niespodziewane zapytanie o dziedzictwo pociąga za sobą trudną do zdefiniowania ciszę. Niełatwo stwierdzić czy owe chwilowe zawahanie jest spowodowane pośpieszną analizą najważniejszych zabytków rodzimego miasta, czy też nerwowym przeszukiwaniem pamięci w celu odnalezienia miejsca ważnego dla mnie, z wyłączeniem warunku o konieczności jego ogólnej, powszechnie uznanej wartości. Zerkam na temat po raz kolejny: moje dziedzictwo. Moje. A więc pomińmy wszystkie, jakże dostojne zabytki naszego Krakowa (bynajmniej ich nie odrzucam – cóż za zaszczyt pochodzić z królewskiego miasta – sic!) i…

  • Pięta Lenina

    W mojej rodzinie zawsze było dużo więcej kobiet niż mężczyzn. Całe dzieciństwo spędzałam z babcią, mamą, ciociami, a szczególnie z dwoma kuzynkami i siostrą. Byłyśmy w podobnym wieku i w czwórkę czułyśmy się najlepiej. Najcieplej wspominam coroczne sielskie wakacje trwające, zazwyczaj miesiąc lub dwa na wsi pod Krakowem, wypełnione zajęciami typowymi dla dziewczynek w okresie szkolnym. Plecenie wianków, podglądanie saren na polanie, długie spacery połączone ze zbieraniem poziomek i malin a także liczenie przebiegających pod nogami salamander czy oglądanie spadających…