• Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura nagrodzony
    Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura nagrodzony

    Projekt identyfikacji piątej edycji festiwalu Polikultura został nagrodzony w międzynarodowym konkursie projektowym A’ Design Award and Competition. Pracę wyłoniono spośród kilku tysięcy nadesłanych zgłoszeń w kategorii A’ Graphics and Visual Communication Design Award 2016–2017

  • Kierunek zarządzanie kulturą i mediami - Studia z Przyszłością
    Kierunek zarządzanie kulturą i mediami - Studia z Przyszłością

    Z przyjemnością informujemy, że prowadzone w naszym Instytucie studia I stopnia z zakresu zarządzania kulturą i mediami zostały odznaczone certyfikatem jakości „Studia z Przyszłością”

  • Oficjalna Publikacja Polikultury 2016
    Oficjalna Publikacja Polikultury 2016

    Już niedługo w bibliotekach i w wersji elektronicznej

Zwyczaje, czyli przejawy dziedzictwa niematerialnego

  • Moje dziedzictwo jest w moim nosie

    Jestem wąchaczem. Rasowym wąchaczem wszystkiego co wydziela jakiś zapach. Moja mama i babcia także. Każdy przedmiot w moim życiu miał jakiś zapach, każda część wszystkich najważniejszych ludzi, począwszy od torebki do zapachu szamponu do włosów. Nawet każde moje wspomnienie ma jakiś zapach, zwłaszcza to najbardziej odległe.  Zamykam oczy i jestem u babci w domu. Wbrew pozorom nie pachnie tam ciastem, ani obiadem. Nie jest to zapach zwykłego domu, takiego jak z książek gdzie pachnie dobrem, ciepłem i miłością. Wchodzę przez…

  • Dziedzictwo w ubiorze

    Pochodzę z Mazowsza, z niedużego miasteczka zaraz koło Łowicza. W mojej rodzinie bardzo silne są tradycje ludowe tj. przynależność do zespołu ludowego, branie udziału w dożynkach i innych uroczystościach, tworzenie sztuki folklorystycznej. Niestety, pomimo moich chęci, w zespole ludowym, w którym tańczyła moja babcia, a później mama nie stworzono grupy wiekowej, do której mogłabym się zapisać. Jednak świat idzie dalej i każde pokolenie odnajduje własne sposoby podkreślania swojej tożsamości i przywiązania do korzeni. Postanowiłam, że pójdę w takim razie w…

  • Zamiłowanie do muzyki, czyli to co mi w duszy gra,…

    Pracę nad niniejszym esejem rozpoczęłam w chwili, kiedy dowiedziałam się, że jego napisanie warunkuje zaliczenie ćwiczeń z przedmiotu „Ochrona i zarządzanie dziedzictwem kulturowym". W mojej głowie od razu zrodziło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących tego, czym jest moje dziedzictwo. Ponieważ nigdy wcześniej nie rozważałam tej kwestii, to zadanie stanowiło dla mnie niemały problem. Poniekąd do tego zmuszona przez sytuację, długo zastanawiałam się, czy posiadam jakiś szczególny przedmiot lub znam wyjątkową osobę albo miejsce, które pełni jego funkcję. Moje pierwsze…

  • Co nas łączy, to nas dzieli

    Pamiętamy. To oto słowo powinno być pewnym wyznacznikiem, jeśli chodzi o działania, gdy jednak jest samym słowem, w dodatku powtarzanym do znudzenia i bez jakiejkolwiek refleksji, nie dość, że traci pierwotne znaczenie na rzecz czegoś, co raczej odrzuca niż wzbudza szacunek, to jeszcze zabija znaczenie tego, o czym rzekomo pamiętamy. Ale to i tak nie najgorsza możliwość. Bo słowo może stać się czynem, tylko niekoniecznie takim, jakiego spodziewają się osoby, którym na sercu leży troska o dziedzictwo. Powinnam teraz pisać…

  • Jak przez śląską godke wróciłam do domu

    Miałam wielkie szczęście by urodzić się na wsi, a jeszcze większe, by urodzić się na wsi w latach 90. Gospodarka u dziadków, całodzienne wyprawy nad rzekę, Niedziele Palmowe i dożynki obchodzone z wielką pompą - to se ne vrati, jak mawia mój tato. Jednak ewoluuje na pewno. Będąc jeszcze małą dziewczynką rodzice namawiali mnie bym zaczęła naukę gry na skrzypcach, na co zareagowałam nad wyraz krytycznie, a muzyczne ambicje rodziców spełniłam jedynie połowicznie, dukając góralskie kolędy przy wigilii. Na szkolnym flecie.…

  • Hej Kolęda, Kolęda

    W moim domu, na półce w salonie, leży książka pod tytułem: „Zwyczaje i obrzędy ludowe na Żywiecczyźnie". Na jej pierwszej stronie znajduje się dedykacja dla mojego Taty, którego autor tego pokaźnego tomu określił mianem „miłośnika folkloru". Trudno się temu wpisowi dziwić, wszak w mojej rodzinie na palcach jednej ręki można wskazać osoby, które nie miały nic wspólnego z zespołem regionalnym. A trzeba zaznaczyć, że rodzinę mam dużą, a zespoły regionalne w mojej miejscowości są trzy. Pochodzę z malowniczej wsi na…

  • Ulotne?

    Wieczór. Cisza. To lubię. Zamykam oczy i myślę o…   Nie wiem dlaczego, nie chce mi się wracać, cały dzień zwlekam, łażę tu i tam, spotykam się z ludźmi, czekam… na wieczór i ciszę.   Noc dodaje sił. Poświata księżyca wpadająca do pokoju oświetla, jak to mówią, twórczy bałagan, a włączony komputer co jakiś czas sygnalizuje znajomym miganiem wiadomość od tych „dostępnych", zegar tyka miarowo, jednostajnie, stajnie, nie…   Nie chcę tak. Nie chcę jednostajnie i miarowo. Rytuał codziennego dnia.…

  • Szereg pytań o dziedzictwo

    Czym jest moje dziedzictwo? Zapewne ciągłym zastanawianiem się nad widocznymi w rozmaitych konfrontacjach różnicami i podobieństwami. Kontrasty narodowościowe, społeczne, ekonomiczne, a wreszcie osobowościowe nie tylko są przecież źródłem wiedzy o bogactwie świata, ale mogą być też czynnikami warunkującymi uproszczone definiowanie. Przez zaprzeczenie i negację otrzymać można przecież choćby część prawdy, dlaczego więc nie można byłoby spojrzeć na dziedzictwo niematerialne z punktu widzenia tego, czym nie jest lub nie powinno być?   W jaki sposób moje dziedzictwo kulturowe determinuje pochodzenie -…

  • W kręgu rodzinnego folkloru

    Każdy z nas bardzo często zastanawia się co tak naprawdę stanowi dla niego dziedzictwo, z czym śmiało może powiedzieć, że się utożsamia, i co chętnie przekaże przyszłym pokoleniom. Jak trudne wydaje się pytanie, tak trudno jednoznacznie sprecyzować na nie odpowiedź. ,,Moje dziedzictwo" to kwestia indywidualna, to sprawa wyznawanych wartości, pielęgnowanych tradycji, poszanowania tego, co wytworzyli nasi przodkowie. Nie zastanawiając się długo, mogę powiedzieć, że dla mnie takim spadkiem, który jest przekazywany z pokolenia na pokolenie jest taniec ludowy. Tak, ludowy,…

  • Spojrzenie na dziedzictwo okiem strażaka ochotnika

    Pochodzę z niewielkiej wioski  położonej na południu kraju w Beskidzie Wyspowym. Prawie do końca lat dziewięćdziesiątych Stróża należała administracyjnie do województwa nowosądeckiego. Obecnie jest to wieś na terenie Małopolski, w powiecie limanowskim, w gminie Dobra. Miejscowość liczy sobie niespełna 600 osób, co w pewnym stopniu wpływa na hermetyczność środowiska w jakim się wychowywałem. Zbiorowość charakteryzuje się dość silnym poczuciem więzi społecznej i pewną odrębnością wobec innych wiosek. Jednym słowem, jest to idealny przykład kultury ludowej. Od zawsze w kręgu, w którym…

  • Wśród ułańskiej fantazji

    Wychowany przez, dziś uważanych za staroświeckich, rodziców i dziadków, nauczyłem się wielu rzeczy. Od patriotyzmu, przez poszanowanie historii do wielkiej miłości historii, zwłaszcza tej lokalnej. Przez lata wiedziałem, że to, co wydarzyło się w moim sąsiedztwie było ważne. W parafialnym kościele tuż przy samym ołtarzu jest duże malowidło – rekonstrukcja obrazu Jerzego Kossaka upamiętniającego „Cud nad Wisłą". Przed kościołem stoi pomnik upamiętniający tamte wydarzenia – ułan na silnym koniu. Miałem świadomość, że na tych polach, na których w moich latach…

  • Dźwięki mojego dziedzictwa

    Zastanawiając się nad tym, co składa się na moje dziedzictwo, w pierwszej chwili ogarnął mnie chaos myśli i skojarzeń. Przed oczami wyobraźni kłębowały się takie hasła jak ojczyzna, wojna, konstytucja, sztuka, potrawy, szkoła, studia, święta, przyjaciele, nauczyciele czy wreszcie rodzina i dom rodzinny. Próbując dokonać wyboru tej jednej rzeczy, która jest dla mnie najważniejszym dziedzictwem, co być może jest w ogóle niemożliwe, albo przynajmniej pozbawione sensu, przypomniał mi się wiersz z „Dialogów konfucjańskich", w których napisane jest: „Chi Wen Tzu zwykł…

  • Muzyczne archiwum

    Od małego poznawałam dziedzictwo mojego regionu. Początkowo nieświadomie, później z większym zrozumieniem. W ciągu szkolnych lat były wycieczki na Wawel, topienie Marzanny w rzece przepływającej przez pobliski park czy konkursy historyczne zwiększające wiedzę o mieście, w którym mieszkam. Nikt jednak nie uczył mnie, ani nie zadawał pytania, czym jest moje dziedzictwo? Czy jest naprawdę coś, co chciałabym przekazać kolejnym pokoleniom? Po dłuższej refleksji doszłam do wniosku, że moim dziedzictwem nie muszą być kultywowane zwyczaje czy przedmiot przekazywany w rodzinie z pokolenia…

  • Czy zaangażowanie społeczne może być dziedzictwem?

    Odkąd pamiętam Zalasowa, moja rodzinna miejscowość, i sprawy jej dotyczące były w mojej rodzinie bardzo ważne. Wydarzenia lokalne, wybory samorządowe, decyzje związane z najbliższym otoczeniem były zawsze omawiane i komentowane. Większość członków mojej najbliższej, ale i dalszej rodziny, uczestniczyła i uczestniczy aktywnie w życiu wsi. Wszyscy są bardzo zaangażowani w życie lokalnej społeczności. Przez wiele lat taka aktywność społeczna była dla mnie czymś oczywistym, jednak później okazało się, że jednak nie dla wszystkich zaangażowanie w sprawy wsi czy najbliższego otoczenia jest naturalne.…

  • Dźwięki pełne emocji

    Przez bardzo długi czas zastanawiałam się, jaki element mojej tożsamości mogłabym opisać jako moje dziedzictwo. Rodzinę mam dość małą, a że urodziłam się jako ostatnie dziecko, gdy moi rodzice byli już w średnim wieku, wiele ważnych rodzinnych wydarzeń mnie ominęło. Rodzice zajęci byli swoją pracą, a rodzeństwo, już dorosłe, miało swoje własne problemy i swoje rodziny. Z miejscem mojego urodzenia, choć piękne, nie utożsamiam się w stu procentach. 5 lat temu wyjechałam na studia, i to tu w Krakowie rozwinęłam skrzydła.…

  • "Ramię pręż, słabość krusz"

    Jestem jedynaczką. Im młodsza, tym bardziej nieśmiała i cicha, zatem Mama za cel obrała sobie znaleźć mi koleżanki. Mniej więcej w okolicach pierwszej klasy, pod pretekstem "wyjścia do sklepu", zaciągnęła mnie na pierwszą lekcję tańca, w mojej małej miejscowości, tak zwany "balet". W rzeczywistości była to gimnastyka taneczno-artystyczna. Jakaż byłam zła na nią! Ja mam tańczyć? I to w grupie? Jednak po kilku zajęciach musiało mi się spodobać (nie pamiętam, co zaważyło na mojej decyzji), skoro zostałam na lata. Uczyłam…

  • Co mi w duszy gra

    Długo się zastanawiałam co tak naprawdę z pełną odwagą mogłabym nazwać ,,moim dziedzictwem". Dotarło to do mnie dopiero przy niedzielnym obiedzie z rodzicami. Muzyka! Rety, przecież ten temat był na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło się rozejrzeć dookoła siebie. Na chwilę się zatrzymać, podumać, uciec od codziennego zgiełku. Ten piorun objawienia trafił mnie podczas obiadu dlatego, że od lat, odkąd pamiętam zawsze w niedziele do obiadu tata włącza gramofon. Powinnam chyba dodać, że tata jest właścicielem pokaźnej kolekcji płyt winylowych. Od Beethovena…

  • „o wszystkim pamiętać i wszystko zapomnieć..."

    Dziedzictwo jako zjawisko, w którego tworzeniu mogłam brać udział towarzyszyło mi intensywniej w czasach nauki szkolnej – od podstawówki po liceum. Właśnie w tamtych latach należałam do zespołu prezentującego tańce z regionu szamotulskiego, grałam w zespole mandolinistów, który od kilku lat nie ma kontynuacji, reprezentowałam liceum w poczcie sztandarowym podczas obchodów rocznicy Powstania Wielkopolskiego. Nadzorowana droga skończyła się wraz z pójściem na studia, podczas których skupiona na innych zagadnieniach, nie rozmyślałam o kondycji dziedzictwa, szczególnie tego, na które miałam albo…

  • Jak to się robi na Śląsku Opolskim, czyli śląskie tradycje…

    Ślązacy, do których się zaliczam, są bardzo rodzinni, dlatego też we właściwy sobie sposób świętują założenie rodziny, czyli zaślubiny. Mamy bardzo dużą liczbę tradycji weselnych. Wszystkie one tworzą moje dziedzictwo. W pracy tej przybliżę niektóre zwyczaje i tradycje praktykowane po dzień dzisiejszy na Śląsku Opolskim, z którego się wywodzę. Bezpośrednie przygotowania do ślubu zaczynają się już ok. 4-2 tygodni przed uroczystością. Wtedy to Młoda Para odwiedza wszystkich gości weselnych, sąsiadów, bliskich i znajomych (nawet tych którzy na uroczystość zaślubin nie…

  • Muzyczne inspiracje

    Czym jest dziedzictwo kulturowe? W moim mniemaniu jest to pojęcie stosunkowo patetyczne, które niesie ze sobą wyższe wartości (np. duchowe, czy historyczne). Możemy mówić o dziedzictwie, które jest wspólne dla danej grupy (np. symbole narodowe) oraz indywidualne dla poszczególnej osoby (np. pamiątka po dziadku). Kojarzy mi się ze świadomością tradycji i ważnym przekazem. Próbowałam szukać odpowiedzi na to pytanie wśród rodziny i znajomych. Było to dla nich nie lada wyzywanie. W swojej pracy chciałabym przedstawić moje dziedzictwo kulturowe. Muzyka w…

  • Zatuszowana

    Długo zastanawiałam się co napisać, jak rozwinąć temat mojego dziedzictwa, jak uporządkować milion myśli w głowie i przekazać odpowiednią treść. Dom, rodzina, muzyka, hobby, podróże, a może miasto? Nie mogłam się zdecydować, więc postanowiłam na moje własne dziedzictwo spojrzeć z trochę innej perspektywy. Czarna miniaturowa broń wypełniona atramentem, leży na blacie i czeka na dopływ prądu. Właściciel dotyka jej delikatnie lecz stanowczo. Przygotowania trwają jak podczas premiery w teatrze. Zgrzyt, umoczenie igły w czarnym kubku, przepływ elektronów, prąd dotyka jej…

  • Fragmenty przeszłości

    103-letnia siostra Maria w filmie „Wielkie Piękno" Paula Sorrentino, pyta głównego bohatera Jepa: - Wiesz, dlaczego codziennie jem korzenie?  Po pauzie zamyślenia odpowiada jemu i sobie: - Bo korzenie są ważne. Jest to jedna z kluczowych scen, która choć została ukazana z nutką humoru, stanowi swoisty punkt zwrotny. Jep wyrusza w podróż do miejsca, które wpłynęło na jego „tu i teraz". Tym miejscem jest Rzym. Żeby pójść śladami Jepa i poszukać korzeni muszę sprecyzować czym jest moje dziedzictwo kulturowe. Pierwsza myśl jaka…

  • Smak przywołujący wspomnienia

    Kalendarzowa zima zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią nadchodzi także Wigilia i Boże Narodzenie, czyli czas, który zdecydowana większość z nas kojarzy ze spędzaniem czasu wraz z rodziną przy świątecznym stole zastawionym przeróżnymi potrawami i ciastami. Nie jest tajemnicą, że najlepiej smakuje to, co zostało przyrządzone w domu, dlatego też, od kiedy podjęłam swoje pierwsze próby pieczenia słodkości, nie wyobrażam sobie, że mogłabym poczęstować kogoś czymś przyniesionym prosto ze sklepu czy też cukierni. Znika wtedy jakakolwiek satysfakcja z…

  • Trzy historie

    Od momentu kiedy usłyszałam, że mam napisać esej o własnym dziedzictwie, nie przestawałam się zastanawiać czym ono właściwie dla mnie jest. Czułam, że nie będzie łatwym zadaniem napisanie tej pracy. Samo zastanawianie się nad tą tematyką sprawiało mi nie lada trudność. Czas uciekał nieubłaganie, a ja nadal nie umiałam opisać swojej historii. Dziedzictwo kojarzę z czymś wielkim znaczeniowo, z czymś co ma bardzo duży wpływ na teraźniejszość, a w kontekście tej pracy na moje życie. A ja przecież nie pochodzę…

  • Szósty grudnia – dziedzictwo pełne magii

    Czy dziedzictwo można połączyć z magicznym klimatem? Czy to magia wpływa na dziedzictwo, a może dziedzictwo na magię? Myślę, że w moim przypadku te dwa pojęcia się przenikają. Bo akurat aspekt mojego dziedzictwa, który chcę opisać jest magiczny. Dziedzictwo kojarzy nam się z wieloma różnymi, mniej lub bardziej ciekawymi rzeczami, miejscami, ludźmi czy zwyczajami. Wszystko to ma duchowe wartości. Czasami wiąże się ze zjawiskami historycznymi, obyczajowymi. Wartości te przekazywane są następnym pokoleniom właśnie z uwagi na historię, aspekt religijny, naukowy…

  • Muzyka kształtująca życie

    Co dla mnie jest moim własnym, osobistym dziedzictwem? Takie proste na pierwszy rzut oka pytanie okazało się dość trudnym oraz wymagającym przeanalizowania całego życia. Żeby szukać czegoś w przeszłości, musiałam zastanowić się nad teraźniejszością – nad tym, co jest dla mnie ważne tu i teraz. Najważniejszą z wartości dla większości z nas jest rodzina. Z nią są związane najlepsze wspomnienia, drodzy sercu ludzie, miejsca, przedmioty i oczywiście zwyczaje. Te wszystkie wartości, które wymieniłam powyżej, pomagają nam „trzymać się" w życiu…

  • Słowa które nas kształtują

    Czytając eseje o dziedzictwie, napisane przez studentów z poprzednich lat, intensywnie myślałam nad tym, co mnie ukształtowało na człowieka, jakim aktualnie jestem. Do głowy przychodziły mi różne pomysły i tak szybko jak przychodziły, tak samo szybko ulatywały. Ale jedna myśl nie chciała odfrunąć. Była to myśl o tym, jak spędzałam czas jako mała dziewczynka i nastolatka. Wielu ludzi odpowie, że w tym okresie życia najwięcej czasu poświęca się na zabawę z przyjaciółmi, jednak problem pojawia się wtedy, gdy takowych przyjaciół,…

  • Wigilie i różne myśli wokół

    Zapewne każdy, patrząc na otaczające dziedzictwo, mógłby napisać właśnie o swojej rodzinie. I myślę, że byłoby to wspaniałe! Bo ile domów, tyle historii do opisania, a jeszcze więcej umacniania więzi i pamiętania o niezwykłych osobowościach. Wiem, że nie będę w tym temacie bardziej innowacyjna czy pomysłowa. Ale warto pisać, tym samym zachowując wszystkie najpiękniejsze momenty z codziennego i niecodziennego życia…   Wchodzę do Babci, mówiąc: „Na szczęście, na zdrowie z tą świętą Wigilią!" I wiem, że na pewno potem usłyszę:…

  • W odbiciu szklanej bombki – rzecz o tradycji

    W odbiciu szklanej bombki  rzecz o tworzeniu tradycji  W grudniowe noce, w zimowe noce... [1]   Wśród zgiełku, w natłoku problematycznych spraw i w gwarze codziennego życia trudno jest się zatrzymać. Przyszło mi przecież żyć w czasach ciągłej pogoni za pieniądzem i karierą. Co więcej teraz to, jak mówi Z. Bauman, „Płynna nowoczesność"[2], nie do końca zdefiniowana, różna dla każdego, niejednokrotnie mi obca. Niby tak wiele łączy mnie z innymi – choćby rasa: człowiek, ale jako istoty ludzkie jesteśmy chyba najbardziej…

  • Polskie kolędy

    Największym i najbardziej wartościowym dziedzictwem dla mnie są polskie kolędy. Tak się okazało, że właśnie kolędy towarzyszyły mi w trudnych okresach mojego życia, o czym póżniej opowiem, ale do dnia dzisiejszego kojarzą mi się one z poczuciem święta, radości i ciepła. Kolędy dla mnie to skarbiec najlepszych wartości i uczuć – religijnych, narodowych, artystycznych, jak też tych najbardziej intymnych, związanych ze wspomnieniami dzieciństwa: wigilii, choinki, pasterki i nieodłącznego od nich śpiewania kolęd w gronie rodzinnym.   Urodziłam się 10 września…

  • Odrobina ulotnej magii

    Trudno jest mi się zdecydować na jedno „moje dziedzictwo", bo według mnie mam ich wiele. Największym i najbardziej wartościowym dziedzictwem jest moja rodzina. Dziedzictwem są także muzyka, festiwale, pierogi, święta spędzane z czternastoma osobami, gra w pokera i rozmowy wieczorne przy liście trójkowej. Dziedzictwo to również niedzielne rodzinne śniadania o 8 rano, których w dzieciństwie nienawidziłam ze względu na porę. Teraz uwielbiam je celebrować, nawet, gdy budzi mnie dźwięk wyciąganych naczyń ze zmywarki o 7:30. Dom na wsi w Żegocinie,…

  • Święto Wniosny – mój Nowy Rok

    Moje najważniejsze dziedzictwo jest niematerialne – jest to Chiński Nowy Rok, czyli święto, które nazywa się „Święto Wniosny". Podczas tego święta spędziłam wiele miłych chwil z rodziną oraz przyjaciółmi i chyba z tego powodu wybrałam je do opisania.    Już miesiąc przed samym świętem w sklepach zaczynają pojawiać się towary związane z Nowym Rokiem, na przykład dwuwiersz Nowego Roku, czerwone koperty i fajerwerki. Oprócz tego w cukierniach oraz piekarniach zaczyna się sprzedaż różnych słodyczy. Na oknach wiesza się dekoracje świąteczne,…

  • Wszystko gra, czyli muzyczna opowieść o moim dziedzictwie

    Przygotowania do niniejszej pracy zajęły mi wiele czasu, ponieważ długo zastanawiałam się, o czym mogę z pełną świadomością powiedzieć, że jest moim dziedzictwem kulturowym. Czy region, w którym żyję, w którym się urodziłam, gdzie spędziłam większą część życia? Niekoniecznie, ponieważ nie kultywuję rodzimych tradycji, nie dbam o środowisko okolicy, rzadko wyjeżdżam na wycieczki rowerowe czy piesze w pobliżu Krakowa czy na obszarze Małopolski. Mało we mnie dbałości o prawdziwe produkty regionu, mało prawdziwie polskiego gotowania, podtrzymywania kultów religijnych. Czy może…

  • Wierność korzeniom - wyzwaniem XXI wieku

    Na jednych z zajęć prowadząca poprosiła, aby znany wszystkim patriotyczny wierszyk dla dzieci (i nie tylko) „Kto Ty jesteś…" „uzupełnić" według własnego poczucia tożsamości. Tak uczynił każdy, tak uczyniłam i ja.   Kto ty jesteś? – Giedlarowianka.    Nazywam się Jadwiga Kula. Imię wybrał tata wraz z babcią („bo starszej wybierała mama"…). Wszyscy oczekiwali chłopca: wówczas miał być Szczepan, co było skutkiem fascynacji staropolskimi tradycjami okresu Bożego Narodzenia. Do tej pory dziękuję Bogu w okresie tych świąt za to, iż…

  • Piosenki ludowe codziennego użytku

    Kilka lat temu jeszcze nie wiedziałam o tym, że moim dziedzictwem kulturowym są węgierskie piosenki ludowe. Ale teraz, zastanawiając się nad moim związkiem z nimi, sprawa wydaje się jasna: widzę, że one zawsze mi towarzyszyły w życiu i na pewno dalej będą. Piszę ogólnie o piosenkach ludowych, celowo nie wybierając jednej z tej ogromnej dziedziny dziedzictwa niematerialnego. Nie chcę także wyróżniać jednej grupy z nich według obszaru pochodzenia czy na zasadzie innego kryterium, np. mojego gustu. Chciałabym później wymienić kilka…

  • Duszonki, czyli najlepsza z regionalnych potraw

    Kozy to największa pod względem liczby mieszkańców wieś w Polsce, położona u stóp Beskidu Małego, na granicy z Bielskiem-Białą. Jeszcze nie w górach, ale też nie w mieście. Coraz częściej staje się miejscem zamieszkania dla osób pracujących w Bielsku, przez co jej tożsamość zostaje w pewnym stopniu rozmyta. Co prawda istnieją próby jej przywracania jak wydany w 2006 roku „Słownik gwary używanej w Kozach", rekonstrukcja stroju ludowego, czy reaktywacja zespołu pieśni i tańca „Kozianie". Jednak widać, że mimo starań Towarzystwa…